Czas na spełnianie marzeń !

airbus a330Ostatnio wspominałem ze przyjechałem i dostałem odrazu pracę tu w szwajcarii, zrezygnowałem z niej po pierwszy dniu. Nie dlatego ze była zła , ze byla ciężka, poprostu przyzwyczaiłem się do mieszkania w Sankt Gallen , i nie miałem specjalnie ochoty na Zurych.

Od tego czasu , przyszło mi do głowy ze przeciez przepracowałem już ponad 2 lata w szwajcarii i mam prawo do ‚ubezpieczenia od utraty pracy ‚ na które miesiąc w miesiąc musiałem płacić kase.  Tak więc stałem się bezrobotnym , musze jezdzić na różne spotkania. Robić próby podejmowania pracy, ale nie to jest najważniejsze. Najważniejsze jest to ze wkoncu mam mnóstwo czasu i nie przeznaczam go na zarobek. Duzo czasu spędzam w wynajętym domku który wynajmuje wraz z 3 Niemcami. Są to wspaniali ludzie na których moge zawsze polegać. Wszyscy są juz dorosłymi mężczyznami powyżej 40 roku życia,  a ja jestem jedynym szczylem (25lat ) i tak zyje z nimi.

Temat jednak jest inny , czas na prawdziwe spełnianie mażen w moim wypadku znaczy tylko jedno. Poszedłem do Swiss International Airlines. Zapisać się na kurs Pilota . Kurs odstrasza ceną ponieważ jest to 130tys. CHF = około 430tyś zł. jest to spora suma.  Aczkolwiek nie trzeba jej wpłącac odrazu ,. Na początku nie płaci się nic, jedyne co to trzeba zacząć przechodzić testy. Ja zracji tego ze jestem Polakiem.  Będe miał ich więcej o 2 .

Zaczne jednak najpierw od dnia informacyjnego w Swiss Airlines .

Zostałem zaproszony do siedziby SWISS w Zurychu (Kloten ) .Poswięciłem sobie na to całe popołudnie. Stwierdziłem ze pojade autostopem ( naoglądałem się w internecie o tym i spodobało mi się ) Zostawiłem sobie duzo czasu czyli 4 godziny , gdy samochodem mam około 1h do zurychu , a pociągiem nieco dłuzej tyle ze pociąg kosztuje 62CHF = 200zł . Szybko złapałem pierwszą podwózkę , niestety okazało się ze pan jedzie w przeciwnym kierunku i podwiózł mnie moze z 3km , następne 7 km przeszedłem pieszo i nic nie złapałem. Mineła już ponad godzina. Gdy mineło półtorej godziny wsiadłem w autobus i wróciłem do domu.
Z tam przebrałem się i wsiadłem w samochód i na czas byłem w Siedizbie SWISS.

(okazuje się że autostop może byc super przygodą ale nie powinno się ważnych rzeczy w życiu na nim opierać, ponieważ można nie zdążyć by je zrealizować )

Ja jednak miałem pisać o marzeniach a te są wysoko nad chmurami. Więc dotarłem na miejsce, szukając odpowiedniego pomieszczenia spotkałem jednego z kandydatów na pilota, był to 20to letni żołnierz armii Szwajcarskiej , z którym szybko się zaprzyjazniłem , mimo że to był czysty szwajcar, a ja – czysty emigrant. Gdy dotarlismy do miejsca w którym wszyscy oczekiwali otwarcia auli okazało się że jest nas całkiem sporo. Na pierwszy rzut oka : sami faceci . Wszyscy BARDZO eleganccy no i ja. Ale nie zastanawiając się przeszedłem przez drzwi rzuciłem w eter hasło : „Hoi cama!” I wszyscy hurkiem mi odpowiedzieli.
Było ich tak dużo ze nastepne pół godziny spędziłem z nowym kolegą na stojąco opierając się o sciane bo miejsc juz dawno brak.
Gdy drzwi od auli zostały już otwarte i zaczelismy wchodzić , okazało się gdzie my naprawdę wchodzimy. Potężne samoloty na płótnach od sufitu do podłogi , oraz 2 wielkie rzutniki pokazywały jak Airbus A320 ( mniejszy 2 silnikowy ) leci nad alpami. Na kazdym krzesełku zaś leżał długopis , czekoladka ,breloczek z napisem : „REMOVE BEFORE FLIGTH”, oraz blok do notatek A4 , wszystko z logiem SWISS. Po chwili gdy wszyscy się rozsiedli. (około 100 kandydatów w tym kilka kandydatek ) Przywitało nas 3 mężczyzn , jeden był Szwajcarem , Jeden Niemcem, ostatni chyba Amerykaninem . Dowiedzieliśmy się wszystkiego o karierze w SWISS i tak jak myslałem nie wydaje się to takie straszne . Ani same pieniądze jak i cała otoczka . Jest to grupa pasjonatów którzy kochają to co robią , i bardzo potrzebują nowych młodych Pilotów. Fakt że siedziałem z kandydatami który nie wyglądali na zwykłych, same rolexy ich zdradzały. To można nabrać wrażenia że jest szansa.
Przedemną stoi teraz kilka wyzwać : Myszę zdać certyfikaty jezykowe + kulturoznastwo z Angielskiego oraz Niemieckiego na poziom B2
Po czym mogę ubiegać się o przyjecie , w momęcie przyjęcia zostaje wysłany na szereg testów , po których może się okazać ze nie nadaję się , i 90% odpada własnie na tych testach. Jak nie sprawnosciowych to psychologicznych. Gdyby jednak udało mi się przejść przez tych 7 etapów . Wpłacam 10tys CHF ( co jest moim wkładem ) a o resztę się nie martwię ( przynajmniej na okres kursu )
To tyle o moim przyjęciu sie do SWISS teraz trenuje języki i czas powoli ustalać termin na egzaminy 🙂 Życzcie mi powodzenia , bo jestem jedynym Polakiem jaki tam był . POLACY też mogą !!!
Pozdrówka

na zakonczenie taki film niech każdy obejrzy ! :

Reklamy

One comment on “Czas na spełnianie marzeń !

  1. prun pisze:

    powodzenia! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s